5 de diciembre de 2016

Popiełuszko. Wolność jest w nas - Polski film dramatyczny z 2009 roku


Film przedstawia kapłana Solidarności, ks. Jerzego Popiełuszkę (1947 - 1984). To opowieść o człowieku, który ze skromnego chłopaka z podlaskiej wsi stał się duchowym przewodnikiem swojego pokolenia oraz symbolem wolności i odwagi. Film przedstawia życie księdza Jerzego od lat dzieciństwa na polskiej prowincji, poprzez okres kształtowania się jego powołania 
w wojsku, a następnie pokazuje proces rodzenia się legendy 
ks. Jerzego Popiełuszki w czasie ciężkiej próby stanu wojennego. Dzięki swej wyjątkowej duchowej sile połączonej z ciepłem 
i poczuciem humoru ks. Jerzy zyskał wielki autorytet oraz powszechną sympatię. Zabójstwo, a także ujawnienie jego okoliczności, wywołało wstrząs i oburzenie społeczne. Do dziś istnieją poważne wątpliwości dotyczące tej zbrodni. Lata pięćdziesiąte na Podlasiu. Podporządkowane Stalinowi władze rozbijają resztki partyzantki niepodległościowej, szaleje propaganda. W domu rodzinnym małego Popiełuszki oparciem jest wiara. Koniec lat sześćdziesiątych. Młody Popiełuszko jest zmuszony do pełnienia służby wojskowej w represyjnej jednostce dla studentów seminarium duchownego. Młodzieńcza pewność siebie powoduje, że nie chce zdjąć różańca. Spotykają go szykany 
i represje. Staje się duchowym przywódcą kleryków, którzy nie zamierzają podporządkować się politrukom, znacznie jednak nadwyręża zdrowie. W sierpniu 1980 w rok po pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski robotnicy zaczynają strajki przeciwko reżimowi. Popiełuszko jako ksiądz na nowej placówce w Warszawie nie wzbudza entuzjazmu proboszcza, bo nie umie śpiewać. Kiedy strajkujący hutnicy proszą o odprawienie mszy świętej tylko przypadek sprawia, że to ks. Popiełuszko trafia 
do Huty Warszawa. Tu uczestniczy w powstaniu Solidarności, poznaje sprawy robotników, 
pomaga im, zaczyna czuć się potrzebny. 
13 grudnia 1981 r. zostaje wprowadzony w Polsce stan wojenny. Warszawę opanowuje armia i milicja, strajki są brutalnie tłumione, a podopieczni ks. Jerzego internowani. Autorzy przedstawiają losy bohatera na tle kluczowych wydarzeń z historii Polski 
przełomu lat siedemdziesiątych oraz osiemdziesiątych.




Ogromne kłamstwo składa sie z mnóstwa innych, 
mniejszych kłamstwek...
A cała prawda... wyszła na jaw?

Zobacz też: Katowanie i morderstwo 
księdza Jerzego Popiełuszki



Kino z dawnych lat


   VIOLETTA VILLAS



Nasze piosenki z dawnych lat

Nasz Twitter: @DPolskie Połącz się z nami

@DPolskie




Flag Counter

Ostatni dzwonek - Polski film psychologiczny z 1989 roku



Klasa IV a, postrach grona nauczycielskiego prowincjonalnej szkoły średniej, wzbogaca się o nowego ucznia, Krzysztofa Buka. Chłopak został wyrzucony z jednego z gdańskich liceów za roznoszenie ulotek. Początkowo Nowy jest przyjmowany z nieufnością, tym bardziej, że bez entuzjazmu odnosi się do tradycyjnych już klasowych wygłupów i złośliwości czynionych nauczycielom. Zaskarbia sobie przyjaźń klasy, kiedy niesłusznie oskarżony przez nich o donosicielstwo bierze na siebie - wobec dyrektora Wronackiego - winę za kolejny ich wyczyn. Czwartej "a", dzięki poparciu ich młodej wychowawczyni "Meluzyny", udaje się wywalczyć zgodę na wycieczkę. Wspólny wypad za miasto jeszcze mocniej integruje uczniów. Podczas wycieczki powstaje pomysł zorganizowania w szkole teatru. "Meluzyna" ma pomóc w realizacji spektaklu opracowując oprawę muzyczną. Władze szkoły, z jej szarą eminencją, wicedyrektorem Jakubowskim na czele, stawiają silny opór, nie udostępniając pomieszczeń szkolnych na próby. Młodzi wywalczają salę podstępem, rozpuszczając słuchy o zorganizowaniu teatru przy kościele. Po wizycie dyrektora Wronackiego na jednej z prób, ich sala zostaje zamknięta pod pretekstem remontu. Ponieważ zbliża się termin selekcji na Festiwal Młodego Teatru w Gdańsku, młodzi wpadają na pomysł nagrania fragmentów spektaklu na taśmę wideo, organizując w mieście uliczny happening. Wkrótce zostają zakwalifikowani na festiwal. Przyjaciel "Nowego", "Świr", chłopak wrażliwy i do tej pory bardzo osamotniony, podsłuchuje w domu cyniczną rozmowę swojego ojca i Jakubowskiego na temat potrzeby wyszukiwania przywódców grupy i usuwania ich. Takim przywódcą, według Jakubowskiego, zasługującym na likwidację jest "Nowy". Następnego dnia "Świr" zamyka się w radiowęźle szkolnym i nadaje stamtąd rozpaczliwe komunikaty. Prosto ze szkoły odwożą go do szpitala dla umysłowo chorych. Klasa przeżywa to boleśnie, tym bardziej że "Świr", świetnie śpiewający i grający na gitarze, był prawdziwą podporą ich teatru. W dniu występu na festiwalu chłopakowi udaje się uciec ze szpitala i wziąć udział w spektaklu. IV a odnosi wielki sukces. Spektakl "Lekcja historii", oparty na tekstach oficjalnych komunikatów prasowych, otrzymuje Grand Prix. Tutaj, w Gdańsku, znajduje również spełnienie długo z obu stron ukrywane wzajemne uczucie "Nowego" i "Meluzyny". Zdarza się jednak również przykry incydent. Tuż po występie do garderoby wdziera się ojciec "Świra", by go zabrać z powrotem do szpitala. W czasie pisemnego egzaminu na maturze "Świr" zamyka się w dyżurce i odkręca gaz. Dzwonek obwieszczający koniec egzaminu powoduje eksplozję i śmierć "Świra". Na ustnym z historii Jakubowski złośliwie "obcina" "Nowego" wbrew sprzeciwom pozostałych członków komisji egzaminacyjnej. "Meluzyna" na znak protestu zwalnia się ze szkoły. Po wakacjach klasa spotyka się w lesie, gdzie kiedyś spędzili dzień na wycieczce. Dzielą się nowinami: na festiwal teatralny do Amsterdamu pojadą zamiast nich zdobywcy drugiej nagrody, dyrektorem szkoły po odejściu na emeryturę Wronackiego został Jakubowski. Siedząca wokół ogniska młodzież zostaje napadnięta i pobita przez "naganiaczy" 
z odbywającego się w pobliżu polowania.

Plenery: Gdańsk (Dworzec Główny).




Kino z dawnych lat




   VIOLETTA VILLAS

Flag Counter

Nasz Twitter: @DPolskie Połącz się z nami

@DPolskie





Nasze piosenki z dawnych lat


4 de diciembre de 2016

O zyciu Anny German...


O życiu Anny German...

Obejrzyj to, poznaj, niezapomnij... 
i innym opowiedz...



Kino z dawnych lat



Nasze piosenki z dawnych lat

Nasz Twitter: @DPolskie Połącz się z nami

@DPolskie




Free Site Counters




Skarb trzech łotrów - Polski film kryminalny z 1972 roku



Pochodzący z 1972 roku "Skarb trzech łotrów" to skromny film telewizyjny będący zarazem próbą zmierzenia się twórcy z gatunkiem kryminalnym. Zręczny scenariusz Andrzeja Szczypiorskiego umiejscawia fabułę w swojskich plenerach Krakowa, co wszakże nie oznacza, że w "Skarbie..." brakuje posmaku egzotyki i wielkiej przygody. 
Punktem wyjścia sensacyjno-kryminalnej intrygi jest opowieść narratora o korsarskim statku, który u schyłku XVI wieku osiadł na mieliźnie na Morzu Karaibskim. 70 lat później Hiszpanie odkryli obozowisko korsarzy i trzy wyschnięte szkielety oraz mapę sporządzoną na skrawku żaglowego płótna z zaszyfrowaną informacją o ukrytym skarbie. Wielokrotnie podejmowane próby odnalezienia go kończyły się jednak fiaskiem. W końcu mapa na dobre zaginęła, ale legenda o "skarbie trzech łotrów" przetrwała w opowieściach starych żeglarzy. 
Na początku lat siedemdziesiątych młoda plastyczka Ewa Zawadowska znajduje zwłoki swego 70-letniego stryja Antoniego, którym się opiekowała. Staruszek został uduszony nylonową pończochą. Przed kwadransem widziała go żywego, w doskonałym humorze. Zginął, gdy Ewa wyszła na krótko do sklepu. Wracając z zakupami, spotkała jeszcze na schodach eleganckiego nieznajomego mężczyznę, który mógł być zabójcą. 
Milicja wszczyna intensywne śledztwo w tej sprawie. Prowadzący dochodzenie porucznik Edward Radoń ustala, że z mieszkania denata, który był kolekcjonerem staroci, zginęła jedynie mapa piracka z XVI wieku. Nie wiadomo, jaką wartość naprawdę miała, rzekomo zawierała informacje o skarbie ukrytym na wyspie Tobago. Trop niezwykły, przywołujący na pamięć przygodowe powieści Roberta Louisa Stevensona, 
więc czy można go traktować poważnie? 
Porucznik Radoń drobiazgowo sprawdza każdy ślad, nie lekceważy niczego, co mogłoby doprowadzić do rozwikłania kryminalnej zagadki. Antoni Zawadowski nie wiódł intensywnego życia towarzyskiego, nikt go już właściwie nie odwiedzał. Dawni koledzy poumierali, nie miał też bliskich krewnych, pozostała mu tylko Ewa, która zajmowała się starzejącym się stryjem. 
Czasem bywał u niego przyjaciel z dzieciństwa, 
Zykuń, odwiedzał go również dr. Chlebowicz, 
który ostatnio interesował się korsarską mapą. 
W toku dalszego śledztwa wychodzi na jaw, że Zawadowskim interesował się pewien Amerykanin. Do komisariatu milicji zgłasza się student, który rozmawiał z obcokrajowcem, szukającym kontaktu z Antonim. Sprawa zatacza coraz szersze, międzynarodowe kręgi. Giną kolejne osoby.






Flag Counter

Kino z dawnych lat




Nasze piosenki z dawnych lat



   VIOLETTA VILLAS

Nasz Twitter: @DPolskie Połącz się z nami

@DPolskie





Deszczowy żołnierz - Polski film obyczajowy z 1996 roku



Po Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 1996 roku o "Deszczowym żołnierzu" zrobiło się głośno za sprawą przyznanego filmowi przez dziennikarzy tytułu "najgorszego filmu festiwalu". Decyzja ta wzbudziła ogrom polemik i dyskusji w prasie. W obronie filmu wypowiedzieli się m. in. prof. Jan Miodek i Jacek Kuroń. Zupełnie inaczej odebrano film za granicą. Film był dystrybuowany w wielu krajach Europy Zachodniej (m. in. Austria, Niemcy, Szwajcaria), otrzymał nagrody na festiwalu filmowym w Houston, we wpływowym tygodniku "Variety" 
- najważniejszym piśmie Hollywood 
- ukazała się niezwykle pochlebna recenzja filmu.
Dzieło Saniewskiego to opowieść o honorze i uczciwości, o prawości i odwadze, o pamięci i miłości. To film o tym, co najważniejsze, o wyborach i decyzjach stanowiących o całym późniejszym życiu. Pokazuje względność czasu i pojmowania pewnych zjawisk, które istnieją, choć nie zawsze potrafimy je dostrzec. Akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych: w roku 1949 i w połowie lat 90. Choć między nimi rozciąga się ponad pół wieku, wydarzenia z obu epok jednak się wiążą.
28-letnia prokuratorka, Anna, niespodziewanie łączy ze sobą dwie dawno zamknięte sprawy, odkrywając trzecią, w którą zamieszani są wysocy urzędnicy państwowi. Natychmiast zwierza się z tego Jerzemu, adwokatowi, z którym jest uczuciowo związana. Po wieczornym przyjęciu Jerzy składa jej w czyimś imieniu jednoznaczną propozycję puszczenia nowo odkrytej sprawy w niepamięć w zamian za piękny dom pod Warszawą. Anna jest zaszokowana propozycją i podwójną grą, jaką prowadzi wobec niej przyjaciel. Po gwałtownej kłótni opuszcza Jerzego.Podczas desperackiej jazdy w strugach deszczu omal nie zabija idącego środkiem autostrady młodego mężczyzny. Chłopak niczego nie pamięta, ma przy sobie jedynie kasztan i pistolet, którego się boi. Sądząc, że coś mu grozi, Anna postanawia nieznajomego ukryć. Wiezie go do "ruskiego miasteczka", opustoszałej, otoczonej murem dzielnicy, do niedawna zamieszkałej przez radzieckie wojska. Od pierwszej chwili oboje ulegają wzajemnej fascynacji, która przeradza się w uczucie. Chcąc mężczyźnie pomóc, dziewczyna podejmuje gorączkowe próby poznania prawdy o nim, odkrycia jego tajemnicy. Wszystko inne przestaje mieć dla niej jakiekolwiek znaczenie. Wciąż trafia jednak na fałszywe tropy. Pozostaje ostatnia możliwość: ukrywany chłopak to uciekinier z wojska. Żandarmeria skłonna jest jej pomóc, lecz żąda fotografii domniemanego dezertera. W plenerze opustoszałego miasteczka, gdy Anna robi mu zdjęcia, chłopak przypomina sobie nagle nazwisko właściciela pistoletu. Dziewczyna jest wstrząśnięta - to dobrze jej znane nazwisko wydaje się być właściwym tropem, kluczem do pamięci nieznajomego i jego tożsamości. Dziewczyna jedzie do domu na przedmieściu. Na drzwiach widnieje tabliczka z imieniem i nazwiskiem, które przed chwilą usłyszała. 
I oto zdjęcie chłopaka staje się nieoczekiwanie kluczem 
do pamięci kogoś zupełnie innego - człowieka, 
który pragnął zapomnieć... Całkiem po prostu!




Kino z dawnych lat




Nasze piosenki z dawnych lat

Flag Counter



   VIOLETTA VILLAS



Nasz Twitter: @DPolskie Połącz się z nami

@DPolskie





Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł...




Przejmujący film Antoniego Krauzego przedstawia masakrę na Wybrzeżu sprzed kilkudziesięciu lat. W grudniu 1970 roku w Gdańsku i Gdyni rozegrały się dramatyczne sceny, wojsko i milicja otworzyły ogień do bezbronnych ludzi. Jest to jedna z najciemniejszych kart z historii PRL - u. Ten film porusza do głębi i trzyma widza w napięciu. Sami twórcy zapewniają, że zadbali o wierną rekonstrukcję tamtych wydarzeń. Przejmująca jest również ballada śpiewana przez Kazika Staszewskiego. 
Wśród licznych ofiar brutalnej pacyfikacji był Brunon Drywa, który zginął przypadkowo 17 grudnia 1970 r. od strzału w plecy. Miał zaledwie 34 lata. Główny wątek dramatu koncentruje się właśnie na losach rodziny gdyńskiego stoczniowca, jego żony Stefanii Drywy oraz ich trojga dzieci, dwóch córek i syna. Film otwiera scena szczęśliwej rodzinnej Wigilii 1969 roku , kiedy jeszcze całe życie było przed nimi. 
Opowieść o rodzinie Drywów przeplatają zrekonstruowane sceny manifestacji, protestów, aresztowań oraz negocjacji i narad partyjnych funkcjonariuszy. Reżyser wykorzystał w swoim filmie także materiały archiwalne.


Plenery: Gdynia (ulica Janka Wiśniewskiego w okolicach stacji kolejki podmiejskiej Gdynia Stocznia, peron oraz kładka na torami kolei; ulica Morska; tunel na ulicy Podjazd; przejścia podziemne na perony i dworzec PKP; skrzyżowanie ul. 10 Lutego
 i Świętojańskiej; Kościół NMP - Kolegiata Gdyńska; Urząd Miasta Gdyni przy al. Piłsudskiego i parking przed Urzędem; Cmentarz Komunalny na Witominie; Szpital Morski im. PCK; wnętrza zabytkowego budynku Banku Polskiego na ul. 3 Maja 25; gmach Dowództwa Marynarki Wojennej; bloki przy ul. Steyera), Gdańsk (nieczynny Szpital Kliniczny na ul. Łąkowej), Warszawa (były gabinet Wiesława Gomułki w ex-gmachu PZPR).
Hala zdjęciowa, w której zbudowano scenografię (sala posiedzeń egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku, mieszkanie Drywów, gabinet J. Mariańskiego) mieściła się w budynku Dworca Morskiego w Gdyni.

Okres zdjęciowy: 16 lutego - 31 marca 2010.




Kino z dawnych lat




Flag Counter



Nasze piosenki z dawnych lat



Nasz Twitter: @DPolskie Połącz się z nami

@DPolskie